Zapewne znasz tę sytuację, gdy się uczysz wybranego tematu i za kilka dni już nie pamiętasz prawie nic. Nie martw się, nie jesteś sam. Po prostu stosujesz przestarzałe techniki nauki, bo niestety takich zostałeś nauczony.

Do niedawna miałem podobnie. Tematy których uczyłem się, po paru tygodniach uciekały z głowy i pamiętałem tylko szczątkowe informacje. Zacząłem szukać informacji jak mogę rozwiązać ten problem. Wpadłem na 3 sposoby, które zmieniły całkiem moje podejście do nauki, notatek i powtórek.

Active Recall

Pierwsza metoda to Active Recall. Oznacza ona aktywne angażowanie mózgu w procesie zapamiętywania. Brzmi prosto prawda? „Tak jakbyśmy tego nie robili ucząc się z książki…” no właśnie tego nie robimy. Spójrz proszę na przykłady jak to wykorzystać.

Oglądasz kurs. Filmik ma 5 min. Dzielisz sobie go na dwie części po 2.5 min. Słuchasz aktywnie przez pierwszą część, pauzujesz a następnie zapisujesz wszystko co zapamiętałeś. Brawo, właśnie aktywnie tworzyłeś nowe połączenia między neuronami w mózgu.

Czytasz książkę. Jesteś na końcu strony, zamykasz książkę! Spisujesz co właśnie przeczytałeś.

Masz problem z zapamiętaniem całej strony lub 2.5 minutowego filmiku? Nie ma problemu, podziel na mniejsze partie. Mózg jest jak mięsień. Jeśli go nie trenujesz to wiotczeje.

Spaced Repetition

Kolejnym elementem jest Spaced Repetition czyli AKTYWNE powtarzanie materiału w określonych odstępach czasu. Jest to przeciwieństwo zasady 3 x Z – zakuj, zdaj, zapomnij. Naszym celem jest zapamiętanie informacji na dłuższy okres.

Istnieje takie pojęcie jak krzywa zapominania. Opisuje ona zapamiętywanie w zależności od czasu. Jak pewnie domyślasz się, jeśli raz coś przeczytałeś, to za parę dni już w ogóle nie będziesz tego pamiętać. Okazuje się że jeśli będziemy przerywać ten proces zapominania w odpowiednich interwałach, to zapamiętamy materiał na dłużej.

https://www.researchgate.net/figure/Ebbinghaus-forgetting-curve-and-review-cycle_fig1_324816198

Mój schemat jest prosty. Spójrz jak ja to robię:

Siadam do kursu np. o OSPF, robię notatki. Następnie zapisuję w arkuszu google temat i wpisuję pierwszą datę powtórki na dzień po (np. uczyłem się 22.11.2021, pierwsza powtórka 23.11.2021).

Dnia 23.11 biorę kartkę papieru i staram się AKTYWNIE przypomnieć sobie oraz zapisać wszystko co pamiętam z dnia poprzedniego. Następnie sprawdzam notatki i oceniam stan swojej wiedzy (kolorami).

Kolorem czerwonym jeśli zapamiętałem między 0% a 25%. Pomarańczowym przedział 25%-50%, żółty 50%-75%, zielonym 75%-100%.

Następnie ustawiam kolejną datę powtórki, znowu na dzień po i robię to samo. Kolejno 3 dni, 7 dni, 14 dni, 30 dni, 30 dni i pewnie znowu ustawię 30 dni :).

Owszem, na początku powtórki zajmują więcej czasu ale z każdą kolejną, bardzo szybko przypominam sobie tematy. Niekiedy rezygnuje z zapisywania, a częściej powtarzam sobie temat w głowie. Co najwyżej zapisuję konkretne słowa aby sprawdzić później z notatkami poprawność.

Pytania zamiast notatek

Tradycyjne notatki opierają się na streszczeniu danego fragmentu, czasem przepisaniu paru linijek bądź zakreśleniu kilku zdań.

Możesz jednak tworzyć notatki w inny sposób. Zamiast pasywnie przepisywać tekst lub go zakreślać, tworzysz notatki zadając pytania. Dobrze jeśli są one szczegółowe. Przykład poniżej.

To są obecnie moje notatki. Każde z tych pytań zawiera odpowiedź. Teraz, gdy robię powtórkę, to łatwo jest mi rozwinąć główny temat i po kolei przechodzić przez materiał, odpowiadając na pytania. Każdy taki mój „wysiłek” mózgu poprawia zapamiętanie materiału.

PODSUMOWANIE

Uważam że obecnie nie ma lepszych metod nauki które dadzą długofalowe efekty. Twórz notatki poprzez pytania, zapisuj odpowiedzi starając się aktywnie przypominać materiał i rób powtórki w określonych odstępach czasu. Gwarantuje Ci, że jeśli podejdziesz do tematu rzetelnie, sam się zaskoczysz jak łatwo i skutecznie można się uczyć.